34. finał WOŚP. W Augustowie królował sękacz
– Przyjechaliśmy zaprezentować produkty lokalne, z których województwo podlaskie słynie w kraju i za granicą. Życzę, aby ten pokaz i inne wspaniałe smakołyki z cukierni „Raguolis” przyniosły jak najwięcej złotówek, które złożą się na rekord Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – powiedział Bogdan Dyjuk.
Wizytówka regionu
Za przygotowanie ciasta odpowiedzialna była Aldona Supszyńska, właścicielka wspomnianej firmy. Specjalizuje się ona w wypiekach tradycyjnych litewskich słodkości. Wśród nich mrowisko, stuliściec, rogaliki Dzukeliai, a także sękacz, który już można licytować na aukcji Allegro.
– To typowy przysmak z Suwalszczyzny, szczególnie z okolic Sejn, Gib, Puńska. To jest ciasto na bazie masła, śmietany i jajek. Jakość sękacza to dobre produkty, czyli wiejskie, lokalne – zdradziła.
W ubiegłym roku pani Aldona dołączyła do bazy Podlaskiego Centrum Produktu Lokalnego, prowadzonej przez Biuro Produktu Lokalnego urzędu marszałkowskiego. I, jak twierdzi, to był strzał w dziesiątkę.
– My, jako producenci lokalni, dzięki centrum poznajemy się, wymieniamy produktami, no i mamy świetną reklamę, która bardzo dużo daje. Naprawdę jesteśmy wdzięczni za tę inicjatywę – przekonywała.
Wyjątkowy dzień w roku
34. finał WOŚP w Augustowie to jednak nie tylko wypieki. Tego dnia, podobnie jak w innych miejscowościach kraju, dzieje się naprawdę dużo. Odbywają się koncerty, pokazy artystyczne, biegi, wydarzenia prozdrowotne.
– Dodatkowo od trzech dni na budynku ratusza można zobaczyć symbol orkiestry, czyli wielkie serce. To też jest oznaką, że Augustów bierze udział w WOŚP i oby tak było do końca świata i o jeden dzień dłużej – mówił kwestujący dla orkiestry burmistrz miasta Mirosław Karolczuk.
Przez cały dzień trwa kiermasz ciast oraz różności. Nie brak zabaw dla dzieci, działa też kawiarenka. Finałowe emocje będą miały miejsce o godz. 20, kiedy to rozbłyśnie tradycyjne światełko do nieba. Poprzedzi je koncert zespołu Pudelsi.
– Takiej atmosfery, takiej kreatywności i miłości do drugiego człowieka nie ma na żadnej innej imprezie. Zadziałajmy tak, żeby ten jeden dzień przeniósł się na wszystkie dni nowego roku – zaapelowała dyrektor Augustowskich Placówek Kultury Anna Jastrzębska, która z orkiestrą gra od ponad 30 lat.
Przypomnijmy, że tegoroczny finał orkiestry odbywa się pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”, a celem zbiórki jest wsparcie dziecięcej gastroenterologii.
Anna Augustynowicz
fot.: Kamil Timoszuk
Najnowsze relacje
-
. Społeczeństwo
86. rocznica pierwszej masowej deportacji Polaków na Sybir
-
. Społeczeństwo
Połącz sztukę z bezpieczeństwem. Konkurs plastyczny WORD „Bezpiecznie na dwóch kółkach”
-
. Społeczeństwo
Kolejne posiedzenie Podlaskiej Rady Przedsiębiorczości
-
. Społeczeństwo
Wicemarszałek Wiesława Burnos odwiedziła placówki Caritasu



